• Wpisów: 9
  • Średnio co: 213 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 15:44
  • Licznik odwiedzin: 3 713 / 2140 dni
 
stokrotka321550
 
To bylo kilka dni temu. Natka przyjechała i powiedziała że on ma dziewczyne. Cos we mnie pekł nie mogłam nie umiałam sobie poradzić. Powiedziałam że ok że nie obchodzi mnie to. Bylo innaczej nie wytrzymałam rozpłakałam sie. Zaczełam sobie wyrzucac że może gdybym w tamte wakacje nie stchurzyłabym było by innaczej. Natka pocieszała mnie że on nie jest mnie wart. Opowiedziała o tym jak Aśka nawrzeszczła na niego że właśnie zniszczył komuś życie i że ma nadziejeże niedługo zniszczy swoje. Nadal płakałam spytałam Natki czemu mnie pociesza. Krzykneła "Bo ja nie rozumiem tego cholernego zauroczenia. On nie jest wart twoich łez. Jakoś sie ułorzy.". Znienawidziłam go. Jednak to co stało sie następnego dnia zmieniło moje życie to było straszne. Zadzwoniła Natka miała dziwny głos. Powiedziała że Hubert miał wypadek ma złamaną kość w lewej rące. Jest leworęczny i jeśli coś pójdzie nie tak może nie mieć jej sprawnej.  Zamarłam bałam sie po prostu sie bałam.

Nie możesz dodać komentarza.